Ciekawe fragmenty z książki pod tytułem „Anastazja”, z cyklu książek: Dzwoniące Cedry Rosji (tom 1), których autorem jest Władimir Megre. Część 4

Galeria oknoW części tej można znaleźć informacje na takie tematy jak: 

  • pieniądze;
  • wychowywanie dziecka;
  • siły świadomych marzeń;
  • manipulacja ciemnych sił;
  • zdalne widzenie;
  • wpływ na rzeczywistość siłą intencji.

Pieniądze – pobieranie z banku

– Powinnam powiedzieć ci, Władimirze, o warunkach, jakie powinieneś spełniać, pobierając z banku pieniądze, kiedy już ich będzie dużo na twoim koncie. – Żeby otrzymać z banku pieniądze, które będziesz miał na swoim koncie, musisz spełnić następujące warunki: Przede wszystkim trzy doby przed ich pobraniem nie spożywaj alkoholu. Kiedy przyjdziesz do banku, kompetentna osoba, na przykład dyrektor, wykorzystując odpowiedni sprzęt, powinna sprawdzić w obecności nie mniej niż dwóch świadków, czy spełniłeś tę część warunku. Jeżeli ten warunek zostanie spełniony, wtedy możesz przystąpić do drugiego. Powinieneś zrobić przysiady, nie mniej niż dziewięć, przed głównym pracownikiem banku i dwoma świadkami. Za każdy twój przysiad mogą wydać kwotę nie większą od miliona waszych rubli przeliczonych na dzień dzisiejszy (około tysiąca dolarów).

Zacząłem wyzywać Anastazję.

Wszystko, co z człowiekiem dzieje się złego, ściąga na siebie on sam, wtedy gdy narusza przepisy duchowego istnienia i zrywa związki z przyrodą. Ciemne siły starają się zaabsorbować jego uwagę chwilową atrakcją technokratycznego życia, zmuszają, aby nie myślał o nieskomplikowanych istotach, przykazaniach przedstawionych jeszcze w Biblii. I często im się to udaje. Jednym ze śmiertelnych grzechów jest pycha. Ten grzech obciąża wielu ludzi. Nie będę ci tłumaczyć wielkiej zguby tego grzechu. Jeżeli zechcesz po powrocie do domu zorientować się w tym temacie, zrozumiesz to sam albo dzięki pomocy światłych ludzi, którzy przyjdą do ciebie, ale dzisiaj powiem ci tylko jedno: ciemne siły, jako przeciwieństwo jasnych sił, w każdej sekundzie troszczą się o to, żeby ten grzech nie opuszczał człowieka, a pieniądze służą im do tego jako jeden z najważniejszych instrumentów. To one je wymyśliły.

Bardzo chciałam pozbawić cię tego śmiertelnego niebezpieczeństwa psucia ducha i wtedy wymyśliłam bezpośrednio dla ciebie taką sytuację, w której ten mechanizm ciemnych sił jak gdyby się psuje, zupełnie zmienia rytm, a nawet pracuje odwrotnie – wykorzeniając ten grzech. Dlatego one tak mocno się rozwścieczyły. W tobie zamieszkała ich złość i zacząłeś krzyczeć na mnie obelżywymi wyrazami. Chciały, żebym ja też wściekła się na ciebie, ale tego nigdy nie zrobię, bo zrozumiałam, że wymyślona przeze mnie sytuacja trafiła w dziesiątkę. Już teraz wiem, że ich mechanizm, bezbłędnie pracujący przez tysiąclecia, można popsuć.

– Chciałam ci jeszcze powiedzieć o wielu sprawach, ale twój mózg się zmęczył i mnie nie odbiera.

 

Słuchałem dźwięku przyrody, gdy Anastazja dała mi odczuć jak podczas zwiększania częstotliwości bicia jej serca zmieniała się częstotliwość i rytm dźwięków słyszanych wokoło i podwyższała się ich tonacja. Powiedziała że w skutek zmiany częstotliwości bicia jej serca oddziałuje to na małą trawkę, wielkie drzewo i robaczki się odzywają. Drzewa zwiększają prędkość swoich wewnętrznych procesów, produkują więcej tlenu.

W waszym świecie one nie rozumieją i nie orientują się, na kim skupić swoje reakcje, a wy nie staracie się kontaktować z nimi, nie rozumiecie znaczenia takiego kontaktu, nie dajecie im wystarczających informacji o sobie. Ale coś podobnego może się dziać z tymi roślinami i ludźmi, którzy pracują w swoich małych ogródkach. Jeżeli ludzie spełnią warunki w podobny sposób, jak ci opowiadałam: nasycą nasiona informacją o sobie – zaczną obcować z roślinami bardziej świadomie.

Anastazja dała mi odczuć co będę czuł, gdybym miał tego rodzaju kontakt z przyrodą. W tym celu położyła rękę do mojej piersi i dostosowała bicie serca do mojego. I zdarzyło się coś zdumiewającego: zrodziło się niezwykle przyjemne uczucie, jakby obok znajdowali się kochający mnie krewni i mama. Ciało stało się odprężone i zdrowe, a w sercu pojawiła się radość, wolność i nowe zrozumienie budowy świata. Gama otaczających dźwięków głaskała i komunikowała prawdę, jeszcze nie do końca zrozumiałą, a tylko wyczuwaną intuicyjnie. Wszystkie radosne i miłe doznania, które kiedyś przeżywałem, scaliły się w jedno wspaniałe uczucie. Być może właśnie takie uczucie określamy jako szczęście.

– Anastazjo, a ty sama zwracasz się do Boga, prosisz go o cokolwiek dla siebie?
– O co miałabym prosić, skoro On tak wiele mi dał? Ja powinnam Bogu tylko dziękować i pomagać. To mój obowiązek!

Rozmowa o synu 

Anastazja powiedziała do mnie: żadne materialne dobra, w twoim pojęciu, nie będą potrzebne naszemu synowi. Będzie posiadał wszystko od samego początku. Jeszcze jako niemowlę otrzyma i zrozumie tyle informacji, że szkolenie według twojego schematu jest po prostu śmieszne. To jest tak samo, jakby skierować wielkiego matematyka do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Masz w sobie nieodpartą chęć przyniesienia niemowlęciu jakiejkolwiek bezsensownej grzechotki, ale ona nie jest mu do niczego potrzebna. Ona jest potrzebna tobie, dla samozadowolenia: jaki jestem dobry i troskliwy. Jeżeli uważasz, że zrobisz coś dobrego, zaopatrując swojego syna w samochód lub jeszcze w coś, co w twoim świecie zaliczają do dobrodziejstw, to jesteś w błędzie. Nasz syn, jeśli zechce to mieć, sam zdobędzie. Pomyśl spokojnie, cóż konkretnego możesz powiedzieć swojemu synowi, czego nauczyć, i co takiego zrobiłeś w życiu, żeby być dla niego autorytetem?
Kontynuując myśl, mówiła łagodnym, spokojnym głosem, ale jej słowa wywoływały dreszcze. – Zdaj sobie sprawę z tego, że kiedy nasz syn zacznie rozmyślać o budowie świata, ty przy nim będziesz wyglądał – intelektualnie – jak niedorozwinięta istota. Czy chcesz, żeby twój syn odbierał swojego ojca jako niedorozwiniętego? Jedyne, co może was zbliżyć, to poziom czystości pomysłów, chociaż ta czystość w waszym świecie przez niewielu ludzi jest osiągana. Powiem mu o tobie, o waszym świecie, kiedy będzie miał zdolność odebrania wszystkiego, gdy będzie odbierał świadomie i umiał podejmować decyzje. Co on wówczas zrobi? Nie wiem.

Zwyzywałem ją.

Stała przytulona do drzewa, z podniesioną do góry ręką, wychyloną do przodu głową, jakby przeciwstawiła się naporowi huraganowego wiatru.

Po chwili, złość na nią mi przeszła.

Powtórne spotkanie Anastazji

Anastazja oznajmiła, że kiedyś już się spotkaliśmy, urządziliście imprezę na statku, a ty oprowadziłeś mnie po nim, tego wieczoru rozmawiałeś również z inną kobietą, piłeś z nią i mówiłeś komplementy, gdy odpływaliście, krzyczała że cię kocha, a ja przyglądałam się temu, też chciałam poczuć podobne uczucie, do swojej miłości niechcący musiałam dodać jej miłość.

Następnej nocy, gdy pojawiły się gwiazdy zaczęłam marzyć i zbudowałam plan, który właśnie się wypełnia.

Rozmarzyłam się, że przyjedziesz do dużego miasta, opowiesz o mnie i o tym, co ci wytłumaczyłam, różnym ludziom. Zrobisz to takimi sposobami, jakimi zazwyczaj podajecie ludziom różne wiadomości, i napiszesz książkę. Tę książkę przeczyta dużo, dużo ludzi i przed nimi otworzy się prawda. Będą mniej chorować, zmienią swoje podejście do dzieci, wypracują dla nich nowy sposób kształcenia. Będą bardziej kochać, a ziemia będzie oddawać więcej promieni jasnej energii. Malarze namalują moje portrety i to będzie najlepsze ze wszystkiego, co kiedykolwiek stworzyli. Postaram się ich uduchowić. Stworzą to, co wy określacie kinem, i to będzie najwspanialszy film. Będziesz patrzył na to wszystko i wspominał mnie. Przyjdą do ciebie ludzie nauki, którzy zrozumieją i ocenią to, o czym ci opowiadałam, oni ci wiele wytłumaczą. Uwierzysz im bardziej niż mnie i zrozumiesz, że nie jestem żadną wiedźmą, ale człowiekiem posiadającym większą wiedzę niż inni. To, co napiszesz, wywoła u ludzi wielkie zainteresowanie i staniesz się bogaty. Będziesz miał pieniądze w bankach dziewiętnastu krajów i pojedziesz na pielgrzymki do świętych miejsc, żeby się oczyścić od wszystkiego ciemnego, co w sobie masz. Będziesz wspominał mnie i pokochasz, zechcesz znowu zobaczyć mnie i swojego syna. Moje marzenia były bardzo czytelne i możliwe, że trochę błagalne. Dlatego na pewno wszystko się zdarzyło. ONE przyjęły marzenia jako plan działania i zdecydowały się przeprowadzić ludzi przez kawałek czasu ciemnych sił. To jest dopuszczalne pod warunkiem, że plan w detalach rodzi się na ziemi, w duszy i pomysłach ziemianina. ONE na pewno odebrały ten plan jako genialny, a być może same coś do niego dodały, dlatego ciemne siły bardzo zaktywizowały swoją działalność. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie było. Uświadomiła mi to reakcja Dzwoniącego Cedru. Jego promyczek stał się o wiele grubszy. Dzwonił teraz mocniej, bo spieszył się, by oddać swoje światło, swoją energię.

Ciemne siły będą się starały przeszkadzać ci wszystkimi dostępnymi dla nich sposobami w wykonaniu tego planu, nawet popychając cię do samobójstwa, stwarzając iluzje bez odwrotu.

Aby cel się spełnił potrzebna będzie pomoc wielu ludzi z waszego świata. Będę szukać i znajdę ich, jak wtedy, kiedy leżałeś w szpitalu.

Robię to z pomocą wyobraźni i precyzyjnej analizy możliwych sytuacji.

Z wypowiedzi Anastazji wynikało, że Słońce jest jak gdyby lustrem, które odbija niewidoczne gołym okiem promieniowanie wychodzące z Ziemi. Jest to promieniowanie od ludzi, którzy w tym momencie znajdują się w stanie miłości, radości i różnych innych jasnych uczuć. Odbite od Słońca promieniowanie wraca na Ziemię w postaci słonecznego światła i daje życie wszystkiemu na Ziemi.

– Żaden człowiek żyjący na ziemi nie może przeczyć, że odczuwa, kiedy go ktoś kocha. Te odczucia są najbardziej intensywne, gdy obok ciebie znajduje się kochająca osoba. Wy to nazywacie intuicją. W rzeczywistości od kochającego wychodzą niewidoczne dla oka fale światła, ale również kiedy człowieka nie ma obok, a jego miłość jest silna, to tak samo jest odczuwalna. Z pomocą tego uczucia, rozumiejąc jego genezę, można tworzyć cuda.

Patrz, co będzie się z tobą działo, kiedy jeszcze bardziej się na tobie skoncentruję.
Anastazja nieco opuściła źrenice, powoli zrobiła kilka kroków do tyłu i stanęła. Po moim ciele rozlało się przyjemne ciepło. Ono wzmacniało się, ale nie paliło, od niego nie robiło się gorąco. Anastazja powróciła i powoli zaczęła oddalać się, ukryła się za dużym pniem wielkiego drzewa. Odczucie przyjemnego ciepła nie zmniejszyło się, lecz do niego doszło nowe. Miałem wrażenie, jakby coś pomagało sercu przepychać w żyłach krew i teraz z każdym jego uderzeniem doznawałem, że potoki krwi w jednym momencie, jak wichry, docierają do każdej żyłki ciała. Moje stopy mocno się spociły.

– Czy zawsze otrzymujesz to, czego pragniesz, nawet kiedy marzysz nie tylko o uzdrowieniu?
– Zawsze, jeżeli marzenie nie jest abstrakcją, i pod warunkiem, że jest rozłożone na małe detale, do drobniutkich wydarzeń, i nie przeciwstawia się przepisom duchowego życia. Ale takie marzenie nie zawsze udaje się zbudować. Myśl powinna bardzo, bardzo szybko mknąć i częstotliwość uczuć musi tej szybkości odpowiadać, wtedy marzenia materializują się na pewno. To jest normalne. Zdarza się tak w życiu wielu ludzi.

[…] Przeszkodą są nawyki zrodzone w twoim mózgu przez układy społeczne tego świata, w którym żyjesz. […]

[…] Planety służą do uporządkowania i harmonii wszystkiego, co żyje: roślin, świata ożywionego, pomagają ludzkiemu ciału, ale absolutnie nie władają duszą i umysłem człowieka. […]

Przy stawianiu horoskopu przede wszystkim należy uwzględnić podstawowe zasady: poziom czasowego zrozumienia człowieka, siłę jego ducha i woli, pragnienie duszy i potęgę jej udziału w momencie dzisiejszego istnienia.

Ciemne siły zawsze starały się pozbawić człowieka możliwości korzystania z dobroci wynikającej z tych kombinacji. W tym celu nawet zmieniały język, wprowadzały nowe wyrazy i likwidowały stare, zniekształcając sens; kiedyś na przykład w waszym języku było czterdzieści siedem liter, dzisiaj zostały trzydzieści trzy. Ciemne siły wprowadzały swoje, inne połączenia i formuły rozbudzające najniższe i ciemne pobudki, starając się zaabsorbować człowieka płciowymi podłościami i namiętnościami.

Czytać tę książkę należy wtedy, kiedy nie przeszkadzają odgłosy ręcznie zrobionych sztucznych mechanizmów. Te dźwięki szkodzą i odwodzą człowieka od prawdy. Niech pozostaną brzmienia naturalnego świata stworzonego przez Boga. One niosą w sobie informację prawdy, błogość i pomagają uświadomieniu. Wtedy i uzdrowienie będzie mocniejsze.

Jasne uczucia są najmocniejszym, najbardziej efektywnym środkiem przeciwstawiającym się jakiejkolwiek chorobie.

Im jaśniejsze i mocniejsze jest to uczucie, tym ma większy wpływ na tego, na kogo jest skierowane.

Biznesmeni, szefowie, kierownicy 

Od tego, jak ci stojący na czele odnoszą się do ludzi, do jakiej pracy ich zmuszają, jaki psychologiczny klimat tworzą, wykorzystując swój wpływ, będzie zależało, czy dobrze będzie się wiodło ich ludziom, czy źle.

Jest mi żal, bardzo żal ludzi, których nazywacie przedsiębiorcami, oni są najbardziej nieszczęśliwi. Wkoło sami zazdrośnicy, chcący zawładnąć tym, co posiada. Robi wszystko, aby odgrodzić się od nich tym, co nazywacie ochroną, domem jak forteca. Pełnego zaspokojenia i tak nie osiąga, ponieważ strach i troski w nim samym istnieją i na zawsze w nim pozostają. I tak kroczy do samej śmierci. Dopiero przed samym końcem życia ubolewa, że przychodzi mu wszystko zostawić. Nie nacieszy się on z osiągniętych celów, ponieważ przychodzi natychmiast następny plan, bardziej skomplikowany, i wszystko zaczyna się od nowa, tylko z większymi trudnościami. Nawet kobiety nie mogą kochać tych mężczyzn, ponieważ uczucie ich miesza się z pragnieniem posiadania nie tylko tej osoby, ale i tego, co ona ma. Z kolei oni również nie mogą pokochać kobiety z prawdziwą rozkoszą, gdyż nie potrafią zwolnić w swoim sercu dostatecznej ilości miejsca dla tak wielkiego uczucia.

Określała stan człowieka po ilości widzianego przez nią światła.

Anastazja pomogła mi dostroić się do odbierania odczuć i obrazów związanych z innymi ludźmi. Zamykasz oczy, leżysz na trawie, rozkładasz ręce, powinieneś się rozluźnić. Wyobraź sobie całą Ziemię, spróbuj zobaczyć jej kolor i wychodzące z niej niebieskawe światło. Potem skupiasz promień swojej wyobraźni, już nie ogarniasz nim całej Ziemi, zawężasz go, coraz bardziej zawężasz, dopóki nie zobaczysz konkretnych detali. Ludzi szukaj tam, gdzie będzie największe nasycenie niebieskawego światła. Nadal, jeszcze bardziej zawężaj swój promyk, aż zobaczysz tylko jednego człowieka albo kilku ludzi. Proponuję to zrobić jeszcze raz, z moją pomocą. Chwyciła mnie za rękę, skierowała swoje palce wzdłuż moich i oparła się ich końcami w mojej dłoni. Palce jej drugiej ręki, leżącej na trawie, były skierowane ku górze.

Dostroiliśmy się do jakichś porachunków, w których obezwładniono ludzi i podpalano człowieka, chciałem aby Anastazja jakoś pomogła bezbronnym ludziom.

Odpowiedziała że nie można, już wszystko się wydarzyło, tego nie można już zatrzymać, należało to zrobić prędzej, teraz jest za późno.

Powiedziałem – To zrób chociaż coś, jeżeli nie jesteś bezlitosna, jeżeli masz serce!

Okropna scena lekko zmętniała. Nagle poczułem słabość w całym ciele i ręka, której dotykała Anastazja, zaczęła drętwieć. Usłyszałem dziwnie osłabiony głos. Z trudem wymawiając słowa, powiedziała: – Zabierz rękę, Władi…
Nie mogła nawet dokończyć mojego imienia. Wstając, odciągnąłem rękę od Anastazji. Ręka wisiała jak sparaliżowana – tak bywa, kiedy ścierpnie ręka czy noga – była cała biała. Gdy zacząłem poruszać palcami, ścierpnięcie zaczęło ustępować. Popatrzyłem na Anastazję i przeraziłem się: jej oczy były zamknięte, zniknął z twarzy rumieniec. Wydawało się, że pod jej skórą na rękach i twarzy w ogóle nie było ani kropli krwi. Leżała jak martwa. Trawa wokół niej w promieniu trzech metrów też była biała i zwiędnięta. Zrozumiałem, że stało się coś potwornego, i krzyknąłem: – Anastazjo! – chwyciłem ją za ramiona i potrząsnąłem już nie sprężystym, ale jakimś sflaczałym ciałem. Jej absolutnie białe, bezkrwiste usta były zaciśnięte. – Ty mnie słyszysz, Anastazjo?!
Lekko drgnęły rzęsy, patrzyły na mnie zgaszone oczy, już niczego nie wyrażające. Chwyciłem flaszkę z wodą i podniosłem Anastazji głowę. Próbowałem ją napoić, ale nie mogła łykać. Patrzyłem na nią i intensywnie, chaotycznie myślałem, co mam robić. Wreszcie jej usta ledwo drgnęły i wyszeptały:
– Przenieś mnie na inne miejsce… do drzewa… Podniosłem bezwładne ciało i zaniosłem jak najdalej od koła z białą trawą, położyłem ją przy pierwszym cedrze. Po jakimś czasie powoli zaczęła dochodzić do siebie.
– Co się z tobą stało, Anastazjo? – zapytałem.
– Starałam się spełnić twoją prośbę – cicho odpowiedziała i dodała po chwili: – Myślę, że mi się to udało.
– Ale tak źle wyglądasz, że o mało nie umarłaś.
– Naruszyłam prawa przyrody, wtrąciłam się w to, w co nie wolno mi się wtrącać. To wyciągnęło ze mnie wszystkie moje siły i energię. Dziwię się, że jej wystarczyło.
– Dlaczego ryzykowałaś, jeżeli to jest aż tak niebezpieczne?
– Nie miałam innego wyjścia, bo tego chciałeś. Bałam się nie wypełnić twojej prośby, bałam się, że nie będziesz się do mnie odnosił z szacunkiem. Będziesz myślał, że umiem mówić i mówić, ale nie potrafię w realnym życiu niczego osiągnąć!

Po jakimś czasie Anastazja odebrała trochę sił odprowadziła mnie i odpłynąłem w dalszą podróż.

Dlaczego wszyscy wielcy myśliciele, ludzie tworzący różne systemy religijne, zanim je stworzyli, zaszywali się w głuchym i głębokim lesie, prowadzili pustelnicze życie i oddawali się medytacji, a dopiero później wracali i szerzyli je w społeczeństwie?
Dlaczego staro-testamentowy Mojżesz odchodził do lasu pisać dzieła? Dlaczego Jezus zostawił nawet swoich uczniów i poszukiwał samotności?
Co sprawiło, że ludzie ci posiedli mądrość, zdobyli wiedzę o istocie bytu ludzkiego, jego fizyczności i duchowości? W jaki sposób żyli, co robili, o czym myśleli pogrążeni w tej pustelniczej samotności? To pytanie zadałem sobie w jakiś czas po spotkaniu Anastazji i wtedy zacząłem czytać wszystko, co mi się udało znaleźć na temat pustelników.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s