Lekarz medycyny akademickiej – Jan Pokrywka, na podstawie badań naukowych, opowiada o kwestii chemioterapii w leczeniu nowotworów

1:34 – Co innego jest praktyka onkologiczna, która istotnie polega w głównej mierze na (tak się przynajmniej określa) „skutecznej chemioterapii” czyli podawaniu trucizn, które mają mniej zaszkodzić zdrowym komórkom, a całkowicie zaszkodzić komórkom nowotworowym. Jak widać ze statystyk, o których wspominał Jerzy Zięba wpływ tego jest po prostu żaden, bo 2% to jest granica błędu. Generalnie podanie pierwszej chemii powoduje to, że guz się obkurcza, ale co to się stało że guz się obkurcza, otóż guz w badaniu USG i rentgenowskim to jest pewna grupa komórek nowotworowych wokół których jest silne nagromadzenie białych ciałek krwi człowieka, czyli leukocytów, które oblepiają ten guz chcąc zniszczyć guz nowotworowy, natomiast guz tylko w części składa się z komórek nowotworowych, a większość to są białe ciałka krwi i jeżeli podamy na przykład sterydy, co jest wykorzystywane przez onkologów, masa guza się zmniejsza gdyż wiemy o tym  od dziesiątków lat, że sterydy (nasze hormony) podawane w dużych dawkach zewnętrznie, jak również cytostatyki mają działanie rozpylające leukocyty, wtedy to w USG, rentgenie i tomografiach guz zmniejsza się, ale niestety rozprzestrzenia się, co jest potwierdzone przez 4 główne instytuty rakowe w USA, które opublikowały pracę ponad 2 lata temu. Badania te zostały opublikowane w Nature – najbardziej wiarygodnym czasopiśmie naukowym dotyczącym medycyny.

Od 9:00 minuty: Naukowcy piszą w tych badaniach, że 90% nowotworów pod wpływem potraktowania ich chemią za pierwszym razem jeszcze nie, ale już po drugim razie zaczyna wzrastać szybciej niż do tej pory, a wynika to z tego, że fibroblasty, które są w tkance łącznej potraktowane chemią zaczynają produkować białko WNT16B, to jest w tym artykule opisane, a białko to jeżeli jest podwyższone, a jest od 15 do 20 razy podwyższone po chemioterapii działa jak nawóz na słabnące rośliny, na nowotwory – guzy rosną szybciej.

16:06 – Onkolog nie weźmie za was ryzyka (chemioterapii), on ma swoją procedurę, którą jeżeli wypełni to prokurator go nie dotknie, a fundusz zapłaci, bo to jest zgodne z funduszem i gdy pacjent umrze dla onkologa to jest sprawa normalna, wykonał rozkaz. W systemie medycznym jeżeli coś się kwalifikuję, należy wykonać. Prokurator nie czepia się, nawet gdy zostanie podjęte leczenie, a pacjent w następnym dniu umrze, gdyż był chory.

18:20 – Onkolodzy szczycą się tym że chemioterapia jest procedurą naukową, natomiast jest to pusta deklaracja, bo patrzmy co opublikowano.

21:35 – Chemioterapia jest trucizną.

22:56 – Każda metoda, która obniża własne siły obronne sprzyja nowotworowi (chemioterapia, radioterapia, wycinanie chirurgiczne).

23:24 – Interwencja chirurgiczna zalecana jest wtedy, gdy rozwój guza uniemożliwia egzystencje.

23:53 – (aby przeciwdziałać nowotworom) Jako pierwsze zalecany jest sen.  

24:08 – Są w Internecie publikacje dotyczące zastosowania u chorych na nowotwór oleju konopnego. Skutkiem jest wyłączenie umysłu, umysł jest praźródłem wszystkich zachorowań.

 

Wiadomości umieszczone na stronie internetowej, lekarza Jana Pokrywki

Wypracowane w laboratoriach, toksyczne substancje chemiczne, cytostatyki, mają hamować reprodukcję komórek nowotworowych, i niszczyć nowotworową tkankę. Zazwyczaj, zwłaszcza na początku kuracji, tak się szczęśliwie dzieje.

Cała sztuka polega na takim skomponowaniu tych trucizn, by zabijały komórki guza, możliwie mało szkodząc pozostałym, zdrowym tkankom i narządom organizmu. Ich dawka nie może być za duża, bo chory nie wytrzyma dużego stężenia tej trucizny, i umrze. Dlatego chemioterapię serwuje się w rundach, żeby w przerwach, organizm miał czas, się nieco zregenerować.

Jednak już od dłuższego czasu onkolodzy zaobserwowali, że o ile pierwsza terapia, pierwsza runda chemii, działa całkiem dobrze i spycha nowotwór do stadium regresji, guz najczęściej się pomniejsza, o tyle nie można tego powiedzieć o następnej rundzie i o dalszych. Stwierdzono statystycznie, że aż 90 procent pacjentów uodpornia się na cytostatyki. Dotyczy to chorych z rakiem, w postaci guzów, na przykład, płuc, prostaty, piersi, jelit.

Współczesne badania…

Elita światowej sławy onkologów, i mikrobiologów, z prestiżowego Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle, współpracujących z badaczami z University of Washington, Oregon Health and Science University, Buck Institute for Research on Aging, oraz Lawrence Berkeley National Laboratory, uważa, że odkrycie to, było dla nich „kompletnym zaskoczeniem”.

Badacze usiłowali dociec, dlaczego komórki rakowe, które tak łatwo jest unicestwić chemikaliami w laboratoryjnej próbówce, są tak trudne do pokonania w ciele chorego. Jednoznacznie stwierdzili ze zdumieniem, że jest to stały skutek uboczny leczenia w postaci, chemioterapii. Używane do niego chemikalia, owszem, niszczą wprawdzie tkankę nowotworową, ale przy okazji wpływają degenerująco, na DNA zdrowych tkanek otaczających guz, jak również pozostałych tkanek chorego.

Zwłaszcza dotyczy to komórek zwanych fibroblastami. Odgrywają one kluczową rolę w procesie zabliźniania się ran, a ponadto wytwarzają spajający tkankę kolagen. Pod wpływem toksyn cytostatyków, zaczynają, te zdrowe, ale potraktowane cytostatykami fibroblasty, produkować, aż 30 razy więcej proteiny, WNT16B, niż dotychczas, czyli przed podawaniem cytostatyków.

Proteina ta ma właściwości, silnie stymulujące rozrost guza, a ponadto uodpornia jego komórki na cytostatyki chemioterapii.

Jak stwierdzono, po pierwszej rundzie chemii, rakowe niedobitki roznoszone są po całym organizmie.

Gdy po kilku dniach, czy tygodniach, aplikuje się drugą porcję chemioterapii, mających „dobić” pozostałe komórki nowotworowe, aż u dziewięćdziesięciu procent pacjentów, ma ona działanie, kompletnie odwrotne do zamierzonego: zamiast zniszczyć niedobitki raka pozostałe po pierwszej chemii, przyczynia się do ich przyśpieszonego rozwoju, i dodatkowo do zwiększenia ich odporności na chemię.

 To jest niemal uniwersalna, w skutkach śmiertelna, konsekwencja ponownej chemioterapii, – stwierdzają uczeni z amerykańskiego ośrodka.

http://longevitas.pl/chemioterapia-terapia-ktora-moze-zabijac/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s